Warp Stabilizer Test

Każda nowa funkcja prezentowana przez Adobe powoduje u mnie podekscytowanie. Szczególnie automagiczne funkcje, które wykonują w kilka chwil to co do tej pory robiło się godzinami. Wyobrażam sobie wtedy jak bardzo przyśpieszy to moją pracę nad projektami. Niestety na prezentacjach wszystko wygląda pięknie, w rzeczywistości niekoniecznie. Dlatego postanowiłem że do nowości będę podchodził z lekkim dystansem. Wraz z wyjściem After Effects CS5.5 z nową funkcją – Warp Stabilizer postanowiłem, że z ekscytacją poczekam aż jej nie przetestuję. I oto testuję, rezultaty i przemyślenia możecie zobaczyć poniżej.

Warp Stabilizer to nowy sposób stabilizacji obrazu. Aby go użyć wystarczy przeciągnąć efekt na wideo i to wszystko, reszta dzieje się sama w tle. Umożliwia to dalszą pracę nad projektem o ile ma się wystarczająco mocny komputer. Na moim Athlonie 2x 2,4 GHz i 8 Gb Ram nie dało się komfortowo pracować.

Do testu wybrałem trzy nagrywki z mojego web wideo dla zasada bmx team. Materiał do filmów bmx świetnie się nadaje do testów, nagrywany jest średnimi kamerami, często z biegu lub jazdy na dodatek w kiepskim oświetleniu. Efekty testu możecie zobaczyć na filmiku poniżej.

Widać że ruch kamery jest odrobinę płynniejszy, szarpnięcia łagodniejsze. Gorzej to wygląda przy dużych drganiach (test 3) gdzie stabilizacji praktycznie nie widać. Możliwe że przy lepszej jakości wideo działało by to znacznie lepiej.

Warp Stabilizer podczas stabilizacji automatycznie powiększa rozmiar wideo tak by nie było czarnych miejsc. Warto o tym pamiętać przy kręceniu i oddalić się nieco od obiektu. Pozwoli to uniknąć wychodzenia obiektu poza kadr. Oczywiście przy powiększaniu tracimy jakość dlatego fajnie jest mieć materiał 1080p i projekt 720p, nie stracimy wtedy jakości.

Na ostateczną ocenę jeszcze trochę za wcześnie. Na razie wiem jedno, warto sprawdzić działanie Warp Stabilizera na początku, może zadziała jak sobie tego życzymy i zaoszczędzi nam mnóstwo czasu. Inaczej trzeba sobie radzić w inny sposób.